sobota, 17 grudnia 2011

All i want for christmas is you !

Oh, jingle bells, jingle bells
Jingle all the way
Oh, what fun it is to ride
In a oneg horse open sleigh
Jingle bells, jingle bells
Jingle all the way
Oh, what fun it is to ride
In a one horse open sleigh

Taki jest początek notki,ponieważ w biedronce jakiś mały chłopczyk zaraził mnie tą piosenką.Śpiewał ja przez cały czas.Uświadomiłam sobie,że już za tydzień święta.Jakoś tego nie czuję w tym roku.Może dlatego,że nie ma śniegu.Jakoś mi do niego się nie spieszy.Chociaż jest jakoś tak dziwnie,bo kiedy wychodzę ze szkoły nikt nie rzuca we mnie śnieżkami.Trochę mi tego brakuje.No,ale przynajmniej nie muszę przedzierać się w śniegu w celu dostania się do szkoły.Ogólnie u mnie nudy jak zawsze.Żadnych pozytywnych zmian,negatywnych na szczęście jak na razie też nie.Dobra,idę stąd,w ogóle nie wiem po co tu przyszłam.Chyba tylko dlatego,że  Abi chciała,żebym dodała notke.Zawsze coś.Bywaj.

piątek, 2 grudnia 2011

wiesz...?

Wiesz kiedy przypomnisz sobie o mojej osobie?Kiedy będzie ci w życiu  cholernie źle,kiedy kolejny raz ktoś kopnie cię w dupę,kiedy wszyscy będą przeciw tobie i znów staniesz się ofiarą własnych marzeń prowadzących  donikąd.wtedy napiszesz mi na gg jak dawniej,prosząc o mój numer telefonu,ponieważ nagle uświadomisz sobie,że go nie masz,a wszystko po to,ponieważ będziesz potrzebował rozmowy,mojego głosu,który dawniej był dla ciebie zajebisty,będziesz potrzebował bym znowu powiedziała 'Przecież ty jesteś świetny!Naprawdę nie wiem dlaczego los traktuje cię tak parszywie'. Będziesz potrzebował bym z tobą rozmawiała,a ja ?Potraktuję ciebie tak jak ty mnie,przez te dwa dni ,w których nieustannie płakałam i nawet znajomi sobie ze mną nie radzili. Nie będę się odzywać dzień,po czym napisze 'Kim jesteś?' ,jeśli odpowiesz ja wstukam na klawiaturze tylko 'Ty nie byłeś przyjacielem dla mnie,dlaczego ja mam być przyjaciółka dla ciebie?'

środa, 30 listopada 2011

............

Chciałam napisać notkę,ale tego nie zrobię,bo dla niektórych to co bym tu napisała wydałoby się straszne i być może współczuli mi.A ja nie chce współczucia.
                                                                   ♥ ♥ ♥
 I wtedy właśnie zrozumiałam w jak dużym stopniu nie istnieję.

piątek, 25 listopada 2011

Słuchaj.

Jakiś czas mnie nie było,ale kij z tym.
Wysłuchaj,co mam do powiedzenia.
Mam dość.Po prostu : jeżeli wiecie ,że nie wytrzymacie w jakimś postanowieniu to po chuja je składacie !?Robicie z siebie wielkie gwiazdy,a jak już wam ktoś to powie,to udajecie,że tak nie jest.Myślicie,że ktoś kto  umarł albo się zabił,poczuje się lepiej jak mu napiszecie w komentarzach jakieś jebane świeczki i powiecie,że bez niego photoblog to już nie to samo !?Wy tej osoby prawdopodobnie nie znaliście tak bardzo,a przeżywacie jakby zginęła wasza babcia.Jesteście żalośni przez to jak bardzo chcecie być fajni.Na przykład ustawiacie sb w opisach na gg,na photoblogach i blogach dodajecie adresy do  waszych kont np. na formspringu czy odpowie a potem,jak ktoś po was jeździ to się dziwicie,że niby skąd on miał mieć linka,tak !?Boicie się prawdy i tyle.I proszę nie składajcie tylu obietnic,bo większości z nich nie spełniacie,a one mogą ranić ludzi.Bo tak jest wasz cel : ranicie ludzi a potem,kiedy oni ranią was piszecie i mówicie wszystkim o tym jaki ten świat jest dla was okrutny.Wkurwiacie mnie i tyle powiem wam,że mam szczerze wyjebane na wasz los.Dziękuję.
                           Dobranoc. 

wtorek, 22 listopada 2011

Numb Encore

Za  mało słów jest na tym świecie,żeby to wszystko opisać.Po prostu jedne,wielkie : NIE OGARNIAM.W dobrym i złym znaczeniu tego słowa.Kabel USB zgubiony,fot w najbliższym czasie nie będzie.

poniedziałek, 21 listopada 2011

Is die people

Notka na speedzie.Zdjęcie będzie jutro.W szkole było ok,2 godz grania w siatkę i szokująca wiadomość,że jakiś ziom ma do nas chyba dojść do klasy.Nie wiem jaki bo po słowach,że ktoś dojdzie się wyłączyłam całkowicie.Teraz żałuje.Ale na szczęście mama po powrocie do domu (znowu wracałam dość duży kawałek sama,to mi chyba rozwala łeb) powiedziała,że ktoś tam napisał jakieś pismo i  ,że chyba go nie będzie.Całe szczęście.Ciekawe gdzie jutro będziemy mieli religie i angola,ponieważ sala 22( sala ,gdzie powinna być angol i  religia jest remontowana)Może znowu pójdziemy na gimnazjum......Pożyjemy,zobaczymy.Muszę kończyć,idę zamulać po całym domu.
Is die people,is die !

niedziela, 20 listopada 2011

:D

  I almost die!
 Impreza wczoraj była gruba,w kinie było mega, w maku jeszcze bardziej.Zdjęcie mam jedno,ale grube.Dodam je jutro i napisze też o mojej wczorajszej  fazie.Teraz podaje lekcje magdzie,zaraz zbijam i idę się uczyć.
Sto powodów,by uciec i milion by nie wrócić.