środa, 30 listopada 2011

............

Chciałam napisać notkę,ale tego nie zrobię,bo dla niektórych to co bym tu napisała wydałoby się straszne i być może współczuli mi.A ja nie chce współczucia.
                                                                   ♥ ♥ ♥
 I wtedy właśnie zrozumiałam w jak dużym stopniu nie istnieję.

piątek, 25 listopada 2011

Słuchaj.

Jakiś czas mnie nie było,ale kij z tym.
Wysłuchaj,co mam do powiedzenia.
Mam dość.Po prostu : jeżeli wiecie ,że nie wytrzymacie w jakimś postanowieniu to po chuja je składacie !?Robicie z siebie wielkie gwiazdy,a jak już wam ktoś to powie,to udajecie,że tak nie jest.Myślicie,że ktoś kto  umarł albo się zabił,poczuje się lepiej jak mu napiszecie w komentarzach jakieś jebane świeczki i powiecie,że bez niego photoblog to już nie to samo !?Wy tej osoby prawdopodobnie nie znaliście tak bardzo,a przeżywacie jakby zginęła wasza babcia.Jesteście żalośni przez to jak bardzo chcecie być fajni.Na przykład ustawiacie sb w opisach na gg,na photoblogach i blogach dodajecie adresy do  waszych kont np. na formspringu czy odpowie a potem,jak ktoś po was jeździ to się dziwicie,że niby skąd on miał mieć linka,tak !?Boicie się prawdy i tyle.I proszę nie składajcie tylu obietnic,bo większości z nich nie spełniacie,a one mogą ranić ludzi.Bo tak jest wasz cel : ranicie ludzi a potem,kiedy oni ranią was piszecie i mówicie wszystkim o tym jaki ten świat jest dla was okrutny.Wkurwiacie mnie i tyle powiem wam,że mam szczerze wyjebane na wasz los.Dziękuję.
                           Dobranoc. 

wtorek, 22 listopada 2011

Numb Encore

Za  mało słów jest na tym świecie,żeby to wszystko opisać.Po prostu jedne,wielkie : NIE OGARNIAM.W dobrym i złym znaczeniu tego słowa.Kabel USB zgubiony,fot w najbliższym czasie nie będzie.

poniedziałek, 21 listopada 2011

Is die people

Notka na speedzie.Zdjęcie będzie jutro.W szkole było ok,2 godz grania w siatkę i szokująca wiadomość,że jakiś ziom ma do nas chyba dojść do klasy.Nie wiem jaki bo po słowach,że ktoś dojdzie się wyłączyłam całkowicie.Teraz żałuje.Ale na szczęście mama po powrocie do domu (znowu wracałam dość duży kawałek sama,to mi chyba rozwala łeb) powiedziała,że ktoś tam napisał jakieś pismo i  ,że chyba go nie będzie.Całe szczęście.Ciekawe gdzie jutro będziemy mieli religie i angola,ponieważ sala 22( sala ,gdzie powinna być angol i  religia jest remontowana)Może znowu pójdziemy na gimnazjum......Pożyjemy,zobaczymy.Muszę kończyć,idę zamulać po całym domu.
Is die people,is die !

niedziela, 20 listopada 2011

:D

  I almost die!
 Impreza wczoraj była gruba,w kinie było mega, w maku jeszcze bardziej.Zdjęcie mam jedno,ale grube.Dodam je jutro i napisze też o mojej wczorajszej  fazie.Teraz podaje lekcje magdzie,zaraz zbijam i idę się uczyć.
Sto powodów,by uciec i milion by nie wrócić.

sobota, 19 listopada 2011

Plany

Dzisiaj do kina.Potem do maka.Ogólnie dzień zapowiada się dobrze,ale czy taki będzie.Miejmy nadzieje,że tak bo w końcu
                                        Co może pójść nie tak ?
                            Ależ wszystko.                               
Co jeszcze ?Dziękuję,że tak wiele słów nabrało teraz innego sensu.

piątek, 18 listopada 2011

Pf

Hmn...nie wiem co pisać więc chyba notki nie będzie.
Bo niektórzy raz są dla cb mili,a drugim razem zwalają wszystko na cb.Jutro do kina na przed świtem a potem do maka.Może cyknę moim ziomkom z ukrycia jakieś foty i je wrzucę.Nie wiem.Wiem jedno:                      
                        Jestem człowiekiem.
Musi ci to odpowiadać.Hmn...Powinnam się trochę na kogoś popluć,tak bez powodu,po prostu ma  taką ochotę.Ale nie ma nikogo na gadulcu więc się nie popluje. A i panik Kasiu fajne ma pani koleżanki.
Patrze na nią i wiem ,że to wszystko to przez 
                          Urażoną dumę.
 

czwartek, 17 listopada 2011

When i was just the girl

When I was just a girl
I expected the world
But it flew away from my reach
So I ran away in my sleep
Stać !Zabieramy te kartony bo zabiły hanke mostowiak !  A tak na serio pani od angola nas poprosiła.Boże.Jak można mieć matę z pójścia po kartony?NO ,można jeżeli zie się po nie z przyjaciółmi.Z nimi mogę iść wszędzie.To dzięki nim tak fajnie wraca się ze szkoły.Im większy przypał,tym lepsze wspomnienia.OJ....Ja mam ich już dużo,a ta twoja kradzież kurtki na pewno będzie zapamiętana.Jutro jest bkolejny dzień,będzie dużo przypałów i zbit.
    Klasa 6c przeprasza za swoją zajebistość 

środa, 16 listopada 2011

Lovja.

                Moja klasa wymiata.
Kocham ją i nie wyobrażam sobie mojego życia bez niej.Te nasze zbity na lekcjach ( i nie tylko na lekcjach xd),wspólne siedzenie razem na przerwach.Nie chcę się z nią rozstawać w gim.Na szczęście jest dość duże prawdopodobieństwo,że się z nią nie rozstanę !Nie chcę nawet rozstawać się z Karoliną,bo jest się z kogo zbijać.
                                                                     *~*~*
Dzisiejszy dzień minął na największych zbitach,myślałam,że nie wyrobie ze śmiechu.Siedzę teraz trochę na kompie ,idę się uczyć a potem oglądanie rodzinki.pl !<3Jutro idę do szkoły i jak zawsze się zbijam.Znalazłam przed chwilą filmik,który kiedyś pokazał mi znajomy.Kiedy oglądałam go u niego z siostrą ( no i z nim rzecz jasna)uśmiałam się,że nie mogę.Teraz też się uśmiałam.Uśmiejcie się i wy.http://www.youtube.com/watch?v=9G2riwHiL3Y&feature=related
                                       Pozdrawiam
                   Wasz Marek Mostowiak.

wtorek, 15 listopada 2011

Monsters don't sleep under your bed they sleep inside your head.

Droga samemu ze szkoły daje dużo okazji do myślenia.Wiem coś o tym.Lepiej myślałoby się ze słuchawkami w uszach i jakąś fajną muzą,ale niestety nie miałam przy sobie słuchawek.Ja podczas wracania załapałam jakąś fazę i rozkminiałam nad tym,jakby wyglądało moje życie gdybym była kimś innym.Gdybym nie była Julsonem.Tylko kimś innym.Wymyśliłam dużo wersji,ale ta wersja,która teraz jestem.Innym też chyba podoba się taka wersja,jaką jestem.
                                                                                                                    
Dzisiaj w szkole były zdjęcia,ale niestety nie przepadło nam jak było planowane 30 polaka ,tylko musieliśmy iść na nie po lekcjach.Znaczy się tylko dla dziewczyn bo chłopaki mieli jeszcze wf.Na lekcjach nuda,jak zawsze,chciało mi się tak spać,że nie mogę.Zwłaszcza na matmie.Jutro będzie też takie zamulanie na plastyce,tak jest zawsze.Pani często się na nas wkurza,czasami na mnie ,ale nie dziwię jej się za to ,bo ja strasznie zamulam.
                                                                                                                     
Ani razu nie słyszałam mojego imienia tyle razy dziennie jak ostatnio.Zaraz nim chyba wyrzygam.Jeszcze zapodam jakąś nutę,dość fajną.Rival Sons-All Over The Road

poniedziałek, 14 listopada 2011

:/

Każdego dnia, nadajesz memu życiu nowy sens,Z Tobą mogę iść po jego kres.
 kc.D<3
Cześć.
Notka będzie krótka,kilka słów ode mnie.
Są takie osoby do których piszę'' nara'' i mam nadzieję,że one odbiorą to jako ''spierdalaj''Ile jest osób do których po skończeniu rozmowy przez fon powiedziałam ''a spierdalaj'' tego nie wiem.Może osób jest mniej niż ilość tych razy.Po prostu niektóre osoby zasługują na to kilka razy.Nie rozumiem,dlaczego niektórzy są tak niezdecydowani.Raz mówią,że jestem ich best friend a następnego dnia potrafią udawać,że mnie nie znają.Ale jutro już tak się nie będziesz zachowywać co nie ,bo nie masz z kim iść do szkoły?Ty po prostu nas wykorzystujesz czasami.Ale kto ci to powie?Nikt.Ja już nawet nie chcę próbować,bo i tak wyjdzie tak jak zawsze.
Obiecałam,że dodam foty-niespodziankę,wiec muszę dodać.
Nacieszcie swoje oczy tymi niesamowitymi rzeczami 





 Te zabawki są do kupienia w Empiku za ok.40-50 zł

niedziela, 13 listopada 2011

Niedziela.

łe jutro do szkoły.Robią nam jutro zdjęcia + mamy kartkówkę z matmy.Na 2 wf będę narzekała ,że nic nie  umiem.Taka jest prawda.Mam nadzieje,że pani odda kartkówki z przyry .Boję się.Naprawdę.Nie wiem co dostane.Mam nadzieje,że z 3 będzie.Baba z polaka też może oddać wypracowania.Więc jak wdzicie jest trochę  krucho.A to według gazety BRAVO girl to dzisiaj miał być mój pechowy dzień.A jedyne co było tak jakby pechowe to to ,że w całym Kauflandzie,gdzie były 4( jak nie 5 ) regały z herbatą , a nie było mojej ulubionej brzoskwiniowej.A i może trochę pechowe było to,że jakieś 2 dziewuchy się ze mnie zbijały w Kauflandzie.Podejrzewam,że ze mnie bo przez cały czas się na mnie patrzyły,śmiały się przy tym i coś do sb szeptały.Lepiej spojrzałyby na sb..Kiedy byłam w empiku zobaczyłam tam cudowną rzecz ! Jaką rzecz to niespodzianka, jutro dodam zdjęcia, bo dziś mi się nie chce.Jeszcze muszę przetłumaczyć parę słówek na angola,bo jutro na lekcji robimy pracę w grupach.Ciekawe jak to wyjdzie.Zaraz też idę umyć włosy,żeby jako tako wyglądały na zdjęciu  i odwróciły uwagę od mojego krzywego ryja.
A zapomniałabym ! Oglądajcie to :
Ciśnij !

sobota, 12 listopada 2011

Kartony cie zabiją

Siedzę sobie teraz w Stalowej Woli.Ogólnie jest tu nudno.Czytałam bravo girl ,które kazała mi kupić mama.Oglądałam pamiętniki z wakacji.Ale była akcja ! Siedzę, oglądam a tu DARIUSZ SMYCZYŃSKI z samochodu wysiada ! Hahaha padłam.Kto nie oglądał a jest jego fanem musi to zobaczyć! Musi!Jutro też będzie więc bądźcie czujni.Jutro będzie chyba jak się dowiedziałam najfajniejsza część wyjazdu:pójście do galerii.
                      ____________________________________________________________
Czasami kłamstwo to nasze jedyne wyjście.Jeżeli może ono uratować ci życie to kłam ile wlezie.Ale dobrze kłam.Tak,żeby kłamstwo nie wyszło na jaw.



PS.Cyknęłam kilka fot jak przejeżdżałam przez Sandomierz dodam je jutro  jak będę w domu.

I can't take one more sleepless night without you

Siema!
Piszę teraz,bo nie wiem czy będę miała czas później napisać.Przed wyjściem na targowicę pakowałam słuchawki do fona do torby mamy.Ona mnie przyczaiła i zabrała słuchami.W rezultacie ja wzięłam rękawicznik i mega wkurzona wyszłam z domu.Mój humor poprawiła wiadomość,że idziemy na pizze.Więc to chyba tyle.Pisze teraz na gadulcu z jakimś ziomem,który chcę się ze mną ustawić.Jest o rok młodszy,sory bardzo nie będę się z nim ustawiać!Żeby nie zrobić mu przykrości powiedziałam,że jak go lepiej poznam to się zastanowię.Dobra muszę mykać zarz będę musiała się spakować bo przypominam,że jadę do stalowej woli.Bye i pozdrawiam wszystkich,którzy byli dziś na targowicy.

piątek, 11 listopada 2011

Przeżyjemy, bo weźmiemy w ręce życie

Jedyne co ratuje mnie  w takich chwilach,to ta jedna jedyna piosenka.Jutro idę na targowicę,a po południu jadę do Stalowej Woli.Wcale nie chce tam jechać.No,ale muszę.Mam nadzieję,że będę miała z czego napisać do was notkę.Hmn....może cyknę jakieś fotki i je dodam.A z reszta kogo ja oszukuje tam nie ma żadnych widoków ani niczego ciekawego.chyba,że wyląduje tam ufo....Dzisiejszy dzień zaczął się źle,potem zmienił się na lepsze dzięki grubsonowi- naprawimy to.Obecnie siedzę u znajomych rodziców,siedzę na gadulcu i rożne takie.Tak będę chyba siedziała gdzieś do ok. 22 bo potem chyba zwijamy się do domu.Ja mam nadzieję,że wrócimy później,bo nie chce mi się wracać do domu.
_____________________________________________________________________________________
Czasami pytam się czy to wszystko ma sens.Czasami myślę,czy nie zawiesić bloga.co kogo obchodzi co u mnie?Co kogo obchodzi jakie mam problemy?Mogłam go wg nie zakładać.No ale teraz przepadło.Więc uważam,że ten blog jest niepotrzebny tak jak niepotrzebna jestem ja.Żegnam.
                  Wasz niepotrzebny Julson.

czwartek, 10 listopada 2011

Smacznego.

Coś się kończy, coś się zaczyna.Tak, na pewno.W moim przypadku mało się kończy a dużo zaczyna.Zastanawiam się dlaczego wpadłaś na taki głupi pomysł.Będzie z tego jakiś problem.Nie nazywaj mnie chamska.Ja jestem tylko szczera.Przepraszam za to, ale niestety tak musi być.Czasami czuję się inna.Tak bardzo inna.Ty coś mówisz a ja odczuwam taką potrzebę,żeby ci powiedzieć,żebyś się odwaliła,że nic mnie to nie interesuje.Kiedy pytasz się mnie o radę nie potrafię odpowiedzieć coś sensownego,dlatego odpowiadam to,co mi do głowy przyjdzie.Nie wiem dlaczego zawsze to są jakieś czarne myśli.Dobrze,że czasami potrafię opanować się od śmiechu.Ale to jest tylko stłumiony śmiech.Potem idę gdzieś,gdzie jestem sama albo z osobą przy której już mogę się zaśmiać.I wtedy się zaczyna.Jest taki brecht,że nie mogę.Dobra  muszę iść.Humoru brak a to wszystko przez jedno zdanie. Dziękuję za tak wiele okazji do spierdolenia mojego życia !

wtorek, 8 listopada 2011

Spacerować po tęczy,od wschodu do zachodu Słońca.

Brak pomysłu na notke ,więc napisze zaraz kilka cytatów.Co u mnie?U mnie wporzo.Polecam wszystkim fanom Maćka Musiała kupno nowego BRAVO,które wyszło dzisiaj,ponieważ jest tam jego plakat i też coś tam o nim pisze.


czasami jest lepiej, gdy osoba na której nam zależy nie jest w pobliżu, wtedy jakoś lepiej się cierpi.

Bawisz się słowami. Upajasz się nimi. Słowami chcesz zastąpić normalne, ludzkie uczucia, których w tobie nie ma.

noc z soboty na niedzielę. głośna cisza odbijająca się echem od pustych ścian. przekonanie, że nic się nie zmieni

możesz pieprzyć raz, ale wiesz, spieprzyć wszystko

Nie raz by to zrozumieć musisz dotknąć bagna.

a idź w pizdu już mam cię dość.

Słowa powiedziane w złości zostawiają w sercu ślady.


Wiem jak to jest stracić wiarę w życia sens..


Bawię się w berka z życiem i tworzę swój własny raj na ziemi


Nikt nie da rady zająć Twojego miejsca

poniedziałek, 7 listopada 2011

So whatcha wanna do?

Nienawidzę tego uczucia,gdy nagle czuję się przygnębiona.Bez żadnego ostrzeżenia,bez oczywistego powodu.Po prostu to się dzieje.Czuję się pusta i beznadziejna.Czuję się zmęczona.Tak,jakbym już nigdy miała nie ruszyć na przód.I kiedy ktoś pyta mnie''Co jest nie tak?'',nie potrafię odpowiedzieć,bo nic nie przychodzi mi do głowy.Wtedy zaczynam nad tym myśleć..I w tym momencie po prostu zdaję sobie sprawę,jak dużo rzeczy jest nie tak....
Zwykle tak mam kiedy wrócę ze szkoły.Od tych moich baranów z klasy.Ja nie wiem jak wyglądałoby moje życie z inną klasą.Dobra nie ma co nad tym rozkminiać.Dziś był szczególnie śmieszny i leniwy dzień.Kiedy odrabiałam matme uznałam ,że nic z tego nie rozumiem i położyłam się na zeszycie xd.Poniedziałek minął,jeszcze tylko wtorek,środa i czwartek ! Piątek wolny łiiii !.Jutro w notce będzie cos ciekawszego niż mój dzień.Bye !

niedziela, 6 listopada 2011

I think i wanna marry you

Dzisiejsza notka na speedzie.
 Zwykła niedzielna nuda.Dopóki nie przyszły po mnie Julita i Olix. Wybiłyśmy na dwór.Poszłyśmy też po magde-pokeballa.Pocykałam jakieś foty.Zaraz je wrzucę.Zapamietać : chcesz mieć zdjęcie rozbijanej butelki ? nie pros w takim razie o jej rozbicie Julity :). Dzień dzisiejszy minął dość nudno.Muszę zapakować zaraz mazaki bo jak ich nie wezmę to już raczej nic tu nie napisze bo mnie Magda zabije :)Ogółem powinnam kończyć notke ale coś jeszcze dodam tak zupełnie nie do tematu: Jestem zaciekawiona ludźmi,którzy porzucają swoje dawne pasje czy też zainteresowania dla jakiś innych rzeczy.Potem te osoby bo prostu te swoje dawne pasje nazywają głupimi i już nawet zapominają,że to kiedyś lubiły.Ale te osoby kiedyś wrócą do tych pasji i ludzie ich wyśmieją a ja razem z nimi.





oto wszystkie zdjęcia z dziś bye !

sobota, 5 listopada 2011

Param

Hej.Mój dzień wyglądał tak.Rano oglądałam tv.Po śniadaniu chyba o 10 poszłam do pokoju.Zrobiłam nagłówek na bloga.Wydaje mi się, że wyszedł mi beznadziejnie ,więc na razie nie będę go ustawiać.Zostawiam go do waszej oceny.
Straszny no nie?
Więc po narysowaniu tego weszłam na kompa.Potem poszłam zjeść obiad.Jak piłam mirinde w pewnym momencie tak zaczęłam się ryć,nie wiem z czego,że myślałam,że się udławię. Na szczęście przeżyłam^^.Potem  wbiłam do leklera.Spotkałam tam mojego ''kolegę'',który jak zwykle się mnie bał.Potem oglądanie czegoś w tv.Potem wybicie do galerii.Zamulanie w niej.Prawie uśnięcie xd.Nie no na serio tak mi się zachciało spać,że myślałam,że usnę.Nie usnęłam. Zachciało mi się pić więc wymusiłam kupno frugo,a moja mam była na tyle miła,że kupiła mi 2 :3Teraz wróciłam do domu i przyszłam tu specjalnie ,żeby coś napisać.Poszukam sb jakiejś ściągi na polaka.O coś mam.Zaraz muszę to przepisać,żeby moja mama się nie pluła,że nic nie ruszyłam lekcji.łoł trochę się rozpisałam i pisać tak bym jeszcze mogła,ale nie chce was przynudzać wie teraz walne jakieś foty.
                                                   efekt mojej wczorajszej nudy
To też efekt  dla moich najukochańszych Yuki i Magu:*.Cieszę się,że jesteście :*<3



piątek, 4 listopada 2011

Julson potrafi

Julson potrafi spierdolić wszystko.Julson potrafi pozbawić kogoś nadziei.Julson potrafi jakoś wyjść z każdej sytuacji.Julson potrafi kogoś zdołować.Julson potrafi być chamska.A zapomniałam julson nie potrafi być chamska bo ona taka jest.Nic już tego nie zmieni.I julson potrafi być dość obojętny na wszystko.Tylko jakoś szczególnie porusza ją ta fota :
Jak ją widzi to jej się tak jakoś lepiej robi.Przypomina sobie stare,dobre czasy.Kiedy tak sobie przypomina na jej twarzy pojawia się uśmiech.Szkoda,że jej wtedy nie widzicie.Żałujcie to jest zupełnie inny Julson.Niestety to nie trwa długo i zaraz powraca do jej smutnego świata.A kiedy wraca jest jeszcze bardziej dobita niż była i żałuje,że teraz wszystko przez nią jest takie złe.Bo to ona jest problemem,którego nie da się pozbyć.To jest problem ,z którym trzeba nauczyć się żyć.Jak to zrobicie to szacun

Gracjan Roztocki


Cześć wszystkim,tutaj Gracjan Roztocki!
Pędzelqqa nie ma jestem tylko ja.Chcę was poprosić o  słuchanie moich piosenek albo kupowania moich płyt w sklepie GracjanRoztockiMusic.Zachęcam również do odwiedzenia mojego sklepu GracjanRoztockiStyle ! Teraz przecena na wełniane skarpety oraz sandały ! A ponieważ idzie zima zachęcam was również do zakupu moherowego beretu z antenka,która odbiera wszystkie moje piosenki!Teraz całe 50% zniżki!Nie przegap takiej okazji!Więcej informacji na temat wyprzedaży pod numerem :5574657534567645525362355643636444646235653454567654 !To tyle ! żegnam

                          Gracjan Roztocki !

czwartek, 3 listopada 2011

Nie wyrabiam

ło ja.Takie zbity że nie wyrabiam.Hmn...jutro trzeba posiedzieć na schodach.Albo z chłopakami przed szkołą.Nie ma co: klasa się mi udała.Szkoda,że tylko chłopaki robią mniej problemów.Temat z przyry zupełnie nie do ogarnięcia,Nie czaje kompletnie.Najgorsze jest to,że może mnie zapytać.O wiem ! Możemy się uczyć na schodach ! Tylko,że z tymi ciotami moimi się nie da uczyć xd,ale właśnie o to chodzi xd.Jestem oazą spokoju pierdolonym....i tak dalej.Powtarzam : JA GO NIE KOCHAM JASNE!?NIE  KOCHAM GO NIE PODOBA MI SIĘ I FOKLE!! ODPIEPRZ SIĘ LEPIEJ I ZAJMIJ SIĘ SOBĄ!Jedyną rzeczą jaką kocham jest 

                                  Muzyka ♥
Nic już tego nie zmieni rozumiesz?Mam nadzieję,że tak.Dobra teraz  foty.
                                                           Frugo przyszło! ♥
                                                               Hahah pinki ty debilu ♥

środa, 2 listopada 2011

Dzień jak co dzień- ciąg dalszy

Więc godzinę temu wróciłam z foxa.Cud : Bartek się na mnie trochę przestał lampić.Na foxie piłam białe frugo !
Mam takiego zaciesha i podnietę,że ja nie mogę.Po powrocie wypiłam herbatę,potem poszłam na górę do pokoju.Zrobiłam przeszukanie w mojej szafce z książkami do szkoły i wyjęłam zeszyt z 5 klasy.Ło jak ja ładnie pisałam.Ogarnęłam tam trochę tematyki na wypracowanie z polaka.Potem uczyłam się przyrody.OMG ona mnie nie pytała X.X.Może mnie nie zapyta....Nie mogliśmy mieć dzisiaj przyry,kiedy miałam szczęśliwy numerek!?Widocznie nie...Dobra teraz posiedzę sb trochę na formspringu a potem zwalam tate z telewizora !Muszę to zrobić bo dziś środa co oznacza...RODZINKA.PL!.Nabrałam ochoty na pierdolnięcie jakimś cytatem więc pierdolne :
Trudno czekać na coś,co wiesz,że może nigdy nie nastąpić.Ale jeszcze trudniej zrezygnować,gdy wiesz,że to wszystko czego pragniesz.

Dzień jak co dzień

W szkole nudy.3 albo 4 godziny słuchania gadania Wiki,ze niby kocham dunala.Ale to nie jest prawda.Jakoś to znoszę,muszę,ale to dla mnie już jest standard.Każdy dzień w szkole, to samo gadanie.Ale jak ja powiem,że teściu do niej zarywa,bo tak jest,to widać,to normalnie bulwers i wielki foch.Widocznie ja potrafie wytrzymać więcej niż wiki.
Kiedy wróciłam do domu byłam mega głodna.Obiadu nie było więc żeby zapomnieć o głodzie usiadłam na kompa.Siedziałam tak z pół godziny aż obiad przyszedł.Tak przyszedł xd.To taka magia.Ta magia nazywa się moja mama.Zaraz będę musiała iść na foxa.Nudy.Czasami dobre zbity są.I będę musiała znowu ,tym razem przez 2 godziny patrzeć na tego zamulacza bartka.Nie patrz się tak na mnie,okej !Wiki już nie będę z nim gadała  nawet dla cb.A może zwłaszcza dla cb ?Nie ważne .Ważne jest to,że nie ma nic zadane więc moje plany na resztę dnia to nauka do przyry i rodzinka.pl<333.o nie ta głupia nicki minaj na vivie leci.Ale co tam.Przeżyje.Dobra mykam.Żegnam i pozdrawiam justynę ;d

wtorek, 1 listopada 2011

We found love

O ja ale nudy.A jutro już do szkoły :(.Ale znowu będziemy siedzieć na schodach !.Będziemy z Magda cykać foty xd.Będzie grubo!Dzisiaj bez żadnych gości bo wszyscy pojechali se do domu.I dobrze.Krzyżyk na drogę.Proszę przyjechać za kolejny rok albo za 2 jak się da.To,że ktoś mieszka na wsi nie robi z niego wieśniaka.W miastach mieszkają czasami więksi wieśniacy.Coś o tym wiem.Chodzę z takim do klasy.Po prostu żal.Kiedy ty się ogarniesz !?Człowieku,i tak nikt z klasy cię nie lubi i nic tego nie zmieni!I nie podniecaj się tak bo se jeszcze spodnie spalisz !Dobra muszę iść bo zaraz pewnie gdzieś wybijamy,a ja jeszcze tyle rzeczy muszę na kompie zrobić.Nara !