środa, 2 listopada 2011

Dzień jak co dzień- ciąg dalszy

Więc godzinę temu wróciłam z foxa.Cud : Bartek się na mnie trochę przestał lampić.Na foxie piłam białe frugo !
Mam takiego zaciesha i podnietę,że ja nie mogę.Po powrocie wypiłam herbatę,potem poszłam na górę do pokoju.Zrobiłam przeszukanie w mojej szafce z książkami do szkoły i wyjęłam zeszyt z 5 klasy.Ło jak ja ładnie pisałam.Ogarnęłam tam trochę tematyki na wypracowanie z polaka.Potem uczyłam się przyrody.OMG ona mnie nie pytała X.X.Może mnie nie zapyta....Nie mogliśmy mieć dzisiaj przyry,kiedy miałam szczęśliwy numerek!?Widocznie nie...Dobra teraz posiedzę sb trochę na formspringu a potem zwalam tate z telewizora !Muszę to zrobić bo dziś środa co oznacza...RODZINKA.PL!.Nabrałam ochoty na pierdolnięcie jakimś cytatem więc pierdolne :
Trudno czekać na coś,co wiesz,że może nigdy nie nastąpić.Ale jeszcze trudniej zrezygnować,gdy wiesz,że to wszystko czego pragniesz.

2 komentarze:

  1. :D podnieta !
    Włodzia to zuo mnie nie spyta uf . uf . uf .
    Miłego oglądania rodzinki < 3

    OdpowiedzUsuń
  2. ale masz ciekawe życie xd
    ładnie, ładnie <3
    K.

    OdpowiedzUsuń