poniedziałek, 7 listopada 2011

So whatcha wanna do?

Nienawidzę tego uczucia,gdy nagle czuję się przygnębiona.Bez żadnego ostrzeżenia,bez oczywistego powodu.Po prostu to się dzieje.Czuję się pusta i beznadziejna.Czuję się zmęczona.Tak,jakbym już nigdy miała nie ruszyć na przód.I kiedy ktoś pyta mnie''Co jest nie tak?'',nie potrafię odpowiedzieć,bo nic nie przychodzi mi do głowy.Wtedy zaczynam nad tym myśleć..I w tym momencie po prostu zdaję sobie sprawę,jak dużo rzeczy jest nie tak....
Zwykle tak mam kiedy wrócę ze szkoły.Od tych moich baranów z klasy.Ja nie wiem jak wyglądałoby moje życie z inną klasą.Dobra nie ma co nad tym rozkminiać.Dziś był szczególnie śmieszny i leniwy dzień.Kiedy odrabiałam matme uznałam ,że nic z tego nie rozumiem i położyłam się na zeszycie xd.Poniedziałek minął,jeszcze tylko wtorek,środa i czwartek ! Piątek wolny łiiii !.Jutro w notce będzie cos ciekawszego niż mój dzień.Bye !

2 komentarze:

  1. dość ciekawy twórczy dzionek ! :D
    nasza klasa jest w ogóle PRO ELO . i musimy z nią kiedyś zrobić niezłe PRO ELO MELO ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Pozytywnie.:)
    Nie chce mi się logować,więc piszę z anonima.

    Y.

    OdpowiedzUsuń